Józef Czaplak

Dedykacja – Droga Krzyżowa – kościół p.w. Matki Bożej Fatimskiej w Legionowie

Ojciec Józef Czaplak

po uzyskaniu święceń kapłańskich i ukończeniu studiów teologicznych został skierowany do pracy duszpasterskiej w Nowym Sączu. W roku 1968 przeniesiono go do Opola. Powierzono mu funkcję duszpasterza akademickiego i misję tą pełnił przez ponad 25 lat.

Ojciec Czaplak zorganizował niemal od podstaw Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego przy parafii jezuickiej. Posługa młodzieży akademickiej stała się jego życiową pasją. W niewielkiej salce Domu Zakonnego Jezuitów tętniło życie duchowe. To między innymi tam czekał Ojciec gotowy wysłuchać, pocieszyć, poradzić, pomóc. Studenci dzielili się z Ojcem radościami, sukcesami i smutkami. Przez wiele lat to skromne miejsce pękało w szwach.

Studiowałem w Warszawie i poznałem Ojca dzięki mojej Helence, która tak pięknie opowiada do dzisiaj o Nim, o spotkaniach w duszpasterstwie, o polonistyce na Uniwersytecie Opolskim. Długie godziny i serdeczne rozmowy z Ojcem w Opolu, w magicznym miejscu jakim jest Dom Zakonny Jezuitów i kwatery oazowe w Piwnicznej były dla mnie wielkim duchowym przeżyciem.

Ojciec miał szczególną umiejętność słuchania i zawsze, i dla każdego miał dość czasu na rozmowę. Jego rady zawsze były przejrzyste, czytelne i trafne. Pamiętam je do dzisiaj i w oczach każdego kto znał Ojca dostrzegam radość i wdzięczność.

Ojciec rozumiał, że nikt z nas nie rodzi się ani dobrym ani złym. Wiedział, że granica między bielą i czernią przebiega przez serce. Dlatego w nikogo nie wątpił i cieszył się każdym postępem duchowym.

O okresie komunizmu organizował pielgrzymki, spotkania, wyjazdy oazowe. Dostarczały one środowisku akademickiemu dużej dawki nadziei i otuchy. Jednocześnie pozwalały odnajdywać sens i wiarę w najgłębsze wartości.

Pomagał potrzebującym. Wielką zaletą było to, że potrafił przyjść z pomocą skutecznie, ale cicho i bezinteresownie.

Ojciec był wyjątkowo serdeczny. Czasami stawał na schodkach Domu Zakonnego Jezuitów od ulicy Matejki i zapraszał przechodzących studentów.

Ojciec Józef nie miał praktycznie życia prywatnego. Nie potrafił oddzielić zadań duszpasterskich od czasu prywatnego. W mowie pożegnalnej nad trumną Ojca Józefa Czaplaka ksiądz biskup ordynariusz Alfons Nossol powiedział, że ,,… tak żyć i pracować mógł tylko niezwykły człowiek – kapłan z charyzmą”.

Ostatnie lata swojej posługi poświęcił w dużej mierze na budowę wygodnego i przestronnego Duszpasterstwa Akademickiego.

W obecnym budynku Jezuickiego Ośrodka Formacji i Kultury ,,Xaverianum” przy ulicy o. J. Czaplaka 1a mieszkał zaledwie kilka miesięcy. Trawiony ciężką chorobą nowotworową zmarł 20 grudnia 1993 roku.

„Ojciec prowadził studentów do Jezusa i nie dzielił czasu na ten dla siebie i dla innych” – mówił o. Paweł. – „Zawsze był dla innych. I wszystkim się dzielił. Nawet w najtrudniejszych czasach u niego zawsze była kawa. Prawdziwie powiedziano o nim w pogrzebowym kazaniu: Ojciec Józef to było serce, serce, serce”.

Poznałem Czaplusia późno, ale nadal odczuwam Jego wsparcie, pomoc i dobrą radę. Co roku odwiedzamy opolski cmentarz w towarzystwie Joasi, by porozmawiać z Ojcem i zapalić świeczkę, która choć o kilka godzin przedłuży naszą obecność przy Nim.

Mój sen o Drodze Krzyżowej nabrał realnego kształtu dzięki radom Ojca o konsekwencji, cierpliwości i wytrwałości w dążeniu do celu.

Drogę Krzyżową w kościele p.w. Matki Bożej Fatimskiej w Legionowie dedykuję Ojcu Józefowi Czaplakowi – Sercu.

Andrzej Bochacz

20 grudnia 2015 roku

Droga Krzyżowa Stacja I

Odpowiedz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Sprawdź również

II Konkurs Literacki im. Augustyna Barana – zmiana terminu Ogłoszenia wyników

Z uwagi na dużą liczbę zgłoszonych prac na konkurs Organizator konkursu na mocy § 7 Regulaminu ...